Meridian Film Club

tm

AUTOR: Tomasz Mularski

Meridian International School w Warszawie

kontakt: tomasz.mularski@meridian.edu.pl

 

OPIS: Zeszłoroczny sukces Meridian Film Club, srebrny medal na konkursie Infomatrix w Bukareszcie, sprawił, że klub w tym roku – w nieco odświeżonym składzie – ruszył w listopadzie pełną parą.

W spotkaniach uczestniczą uczniowie klas: drugiej i trzeciej gimnazjum oraz pierwszej liceum. W piątkowe popołudnia dyskutujemy nad nowym filmem, który stworzymy na tegoroczną edycję konkursu w Rumunii. Tematem przewodnim jest pokonywanie przeciwności losu (Triumph over adversity). Chcemy także wykonywać różnego rodzaju ćwiczenia filmowe oraz odwiedzać instytucje związane z filmem i telewizją, spotykać się z ludźmi, którzy nad filmem pracują.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum i liceum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 8 uczestników

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2016/2017

…………………………………………………………………………………..

25 listopada 2016,

TEMAT NA NASZ FILM

Zajęcia w listopadzie zaczęliśmy, znając już motyw przewodni konkursu Infomatrix. Temat jest bardzo szeroki, dotyczy przezwyciężania przeciwności losu. Pierwszy pomysł, jaki się pojawił zanim rozpoczęliśmy spotkania, to historia młodego muzyka, który traci słuch, ale jest na tyle zdeterminowany, że nie przestaje grać i mimo kalectwa staje się się wirtuozem swojego instrumentu. Chciałem, żeby scenariusz był efektem pracy zespołowej, dlatego na pierwszym spotkaniu przeprowadziliśmy burzę mózgów. Każdy mógł zaprezentować swój pomysł na kartach pracy, opisać bohatera filmu, przeszkodę, na jaką natrafił i sposób jej pokonania. Na tym etapie nie było złych pomysłów, pozwoliliśmy sobie popuścić wodze fantazji:) Oczywiście scenariusz z muzykiem także znalazł się wśród innych propozycji. Na zdjęciu kilka kart z notatkami klubowiczów.

karty

Pojawiło się jedenaście pomysłów, niektóre trzeba było odrzucić ze względu na techniczne trudności i nikły budżet przeznaczony na produkcję ;(

Spośród pozostałych propozycji wybraliśmy w głosowaniu trzy najciekawsze (kolejność przypadkowa):

  1. Dziewczyna / chłopak bez czucia w rękach.
  2. Młody muzyk, który traci stopniowo słuch. Jego choroba się pogłębia, ale on nie przestaje grać i mimo niepełnosprawności gra tak dobrze, jak nikt inny.
  3. Enes z Afganistanu uczy się w szkole Meridian, początkowo nie mówi po polsku ani angielsku, ale z czasem coraz lepiej się komunikuje i asymiluje ze swoją klasą. Zostaje najlepszym uczniem w szkole.

Teraz klubowicze mają czas na obmyślenie pomysłów na twórcze rozwinięcie wybranego wątku. Z przecieków wiem, że największe szanse na realizację ma połączenie pomysłu pierwszego z drugim. W tym roku w modzie będzie flashback –  retrospekcja z komentarzem bohatera z offu. Ale póki co, to tylko luźne pomysły. Konkrety pojawią się na kolejnych zajęciach.

……………………………………………………………………………………….

20 grudnia 2016

Piątkowe popołudnia to nie najlepszy termin na spotkania klubu, wciąż z różnych powodów przepadają nam zajęcia. Mimo to stało się! Decyzja podjęta: robimy film o bohaterze, który stracił czucie w rękach. Póki co nazywa się Zach, a jego płeć pozostaje nieokreślona, aż do momentu, gdy nie wybierzemy aktora do głównej roli. Zach miał grać na fortepianie, ale znalezienie dostępu do odpowiedniego instrumentu, który wyglądałby filmowo, przerosło nasze możliwości. A więc Zach będzie malarzem. Dzięki temu podczas kręcenia filmu może powstanie jeszcze jedno dziełko – plastyczne.

…………………………………………………………………………………………

31 stycznia 2016

Zaczęliśmy mocnym uderzeniem. Klub filmowy Meridian wybrał się na wystawę Plan Filmowy i warsztaty aktorskie w studiach Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Zaczęło się od wizyty w charakteryzatorni, gdzie zostaliśmy bezwzględnie potraktowani przez panią makijażystkę.

12

Weszliśmy na plan filmowy “Karbali” i… zaraz zagubiliśmy się w małych uliczkach irackiego bazaru.

3

Dowiedzieliśmy się, jak wygląda praca filmowców: reżysera, operatorów, twórców dekoracji i kostiumów. Wiemy już z jakiego sprzętu korzystają twórcy filmów i dlaczego w Polsce tak niewielu pirotechników ma uprawnienia do przeprowadzania wybuchów na planie. Obejrzeliśmy making off z budowy niemal prawdziwego miasteczka irackiego w opuszczonej fabryce na Żeraniu. Przyjrzeliśmy się efektom pracy w postprodukcji.

4 5

Po przerwie (obowiązkowo kawa i pączki) czekały nas warsztaty prowadzone przez Macieja Kowalewskiego – aktora teatralnego i filmowego. Wzięliśmy udział w rozgrzewce aktorskiej, niektórzy (bardziej odważni) spróbowali sił w tworzeniu własnych aktorskich etiud.

6 7

Zmotywowani przygodą, z nową energią powróciliśmy do prac nad naszym filmem. Okazało się, że mamy wielu chętnych aktorów, a główna rola jest tylko jedna. Kolejne spotkanie poświęciliśmy na przeprowadzenie castingu. Każdy kandydat na Zacha miał odegrać scenkę rozmowy z psychologiem, pokazać emocje: złość, wysiłek, radość sukcesu. Swoich sił próbowało pięcioro śmiałków: Canan, Karolina, Sid, Zu i Marek. Niezależnie od tego, które z nich wspólnie wybierzemy do roli, jedno jest pewne: wszyscy wykazali się świetnym zmysłem aktorskim i dużą pewnością siebie przed kamerą. Choć nie wszyscy mogą zostać Zachem, wszyscy dalej będą pracować nad naszą produkcją.

8 9 10 11……………………………………………………………..

3 lutego 2017

Główną rolę w filmie “The Power of Touch” zagra Marek. Tak klubowicze postanowili wspólnie po obejrzeniu materiałów ze zdjęć  próbnych. Scenariusz stworzyli Mateusz i Andres. Zu, Canan i Karo zajmą się charakteryzacją. Stefan i Zu poszukają lokacji. Trzeba też znaleźć aktorów do pozostałych ról: psychologa, rodziców Zacha.

1

Przegląd naszych kontaktów pokazał, że nie mamy nikogo, kto dysponowałby prawdziwym fortepianem. Klawisze – tak, ale one nie wyglądają zbyt filmowo. Realizujemy plan B: Zach, który utraci czucie w rękach, nie będzie pianistą, ale malarzem. Dwie nasze koleżanki, Marta i Iza, lubią malować, mają sztalugi, płótna, farby i pędzle. Stworzą obraz, który będzie towarzyszył filmowi.

Wyzwanie: Film w przeciwieństwie do naszej zeszłorocznej produkcji, która obyła się prawie bez słów, będzie zawierał monolog bohatera i jego wymianę zdań z psychologiem.

Drugie wyzwanie: chcemy pokazać wypadek samochodowy, w którym ociemniał Zach, odtworzone z telefonu komórkowego (mobile phone footage). Tego karkołomnego zadania podjął się Krzysztof. Ale spokojnie. Wyszukamy istniejące materiały na wolnej licencji, nie będziemy sami aranżować stłuczki 😉

Trzecie wyzwanie: chcemy pokazać we flashbacku młodego Zacha. Szukamy kogoś podobnego do Marka. To może nie być łatwe.

…………………………………………………………………………………….

10 lutego 2017

Termin zgłoszenia filmu mija 3 marca, a my wciąż nie rozpoczęliśmy zdjęć! Panika! Co robić? Zaraz zaczynają się ferie, kiedy wrócimy do szkoły będzie już 27 lutego. Szybka decyzja: kręcimy w wolne dni. Rozpisujemy grafik zdjęć w szkole i w plenerach. Planujemy wystrój wnętrz: sala rehabilitacji i gabinet psychologa. Szykujemy rekwizyty.

Mamy pierwszą próbę charakteryzacji poranionych rąk dla Zacha. Dziewczyny wykorzystały czerwone  farbki, wazelinę i kakao. Efekt, trzeba przyznać, jest sugestywny.

2………………………………………………………………………………..

13 lutego 2017

Pierwszy dzień ferii, a my w szkole. Jest pusto, nie ma dzwonków i nikt nam nie przeszkadza. Przygotowujemy gabinety do zdjęć.

Jest z nami Maciek, który wcieli się w młodego Zacha. Canan i Karo zajmują się charakteryzacją, podniosą brwi, optycznie wydłużą twarz, żeby jak najbardziej przypominała Marka. Potem wizyta u fryzjera. Maciek obserwuje Marka na planie, ma być podobny do niego nie tylko z wyglądu, ale też w gestach. Zdjęcia z Maćkiem zaplanowaliśmy na jutro.

123 876

Każdy ma kilka zadań do wykonania: Sid przygotowuje zdjęcia w windzie, a w scenie, gdy Zach odzyskuje przytomność, zagra lekarza.

edrft

sdft

Szukamy najlepszych kadrów do sfilmowania rozmowy Zacha z psychologiem w przygotowanym przez nas gabinecie. Marek rozgrzewa się do swojej roli. Razem z Andresem (reżyserem) po raz kolejny przeglądają scenariusz.

ed

rt

Pracowaliśmy kilka godzin, a udało się nakręcić tylko dwie sceny. We wtorek musimy zacząć z przygotowanym programem dnia i trzymać się harmonogramu, przed nami jeszcze dużo do zrobienia.

……………………………………………………………………………………..

14 lutego 2017

bn

Walentynki, a my dokręcamy zdjęcia w szkole. Maciek naprawdę upodobnił się do Marka, radzi sobie doskonale! Potem wyjście w plener. A jest mroźno! Tupiemy i robimy pajacyki. Jedną scenę nagrywamy na Bazarze Lotników.

Do naszej ekipy dołącza siostra Marka, zagra mamę Zacha. Jedziemy do parku Dolinka Służewiecka. Śnieg i słońce za drzewami – to nasza sceneria. Miały być zdjęcia na placu zabaw, ale jest coś lepszego: nad potokiem rozsiadły się kaczki, mały Zach z mamą będą je dokarmiać.

mk  vf

Dzień zdjęciowy kończymy u Marty, gdzie zorganizowaliśmy pracownię plastyczną. Zostało już niewiele do nakręcenia. Chyba wygramy ten wyścig z czasem. Naprawdę wielkie PODZIĘKOWANIA dla wszystkich członków ekipy i innych wspaniałych ludzi, którzy zgodzili się nam pomóc 🙂

………………………………………………………………………..

16 lutego 2017

Zakończyliśmy zdjęcia do filmu. Niepostrzeżenie minęła już prawie połowa ferii zimowych. Ostatnie dwa dni u Marty. Marek (Zach) wczuwa się w swoją rolę.

Iza namalowała obraz, który ma być pierwszym dziełem Zacha, gdy przełamie się po wypadku i zacznie na nowo tworzyć. Farba na filmie wygląda naprawdę świetnie, połyskliwie błyszczy się w zbliżeniach. Nie jest to dzieło pogodne: na brązowym tle rysują się ciemne sylwetki rodziny, która już nigdy nie będzie razem.

……………………………………………………………………..

1 marca 2017

Do konkursu potrzebna jest także dokumentacja. Gromadzimy więc wszystko, co powstało podczas dotychczasowych prac. Bardzo dobrze prezentują się szkice przygotowane przez Martę, uzupełniają story board, który zrobiliśmy tylko w ogólnym zarysie. Skanujemy je i dołączamy do naszej filmowej teczki.

Filmowcy mówią, że w postprodukcji film powstaje na nowo. Andres zajął się montażem i doborem muzyki, potem stery przejął Kriss, który zrobił efekt rozjaśnienia wokół młodego Zacha. Na czołówkę wybraliśmy jeden z niewykorzystanych w zeszłym roku klipów.

I oto nasz film jest już gotowy, zgłaszamy go do konkursu.

……………………………………………………………………..

11 marca 2017

Dziś ogłoszenie wyników. Czekamy od samego rana, co chwila sprawdzając na konkursowej stronie, czy już jesteśmy w finale i… wybuch radości na naszej facebookowej grupie. Udało się. Już wiemy, jak spędzimy majówkę. Pora zacząć się pakować.

…………………………………………………

15 marca 2017

Żaden film, nawet najlepszy, nie sprzeda się bez odpowiedniej promocji. Znów potrzebny będzie Kriss, specjalista od grafiki. Krzysiek zaprojektował plakat, który ma przypominać obraz Zacha, oraz ulotkę z krótką informacją o naszej produkcji. Plakat powstał w trzech wersjach kolorystycznych: podstawowy to brąz, ale mamy też alternatywę w zielonym i czerwieni.

Andres zrobił trailer, który wrzuciliśmy na profil szkoły na Facebooku.

Teraz wszyscy spodziewają się thrilera. No dobrze, to nie jest trailer na poważnie 🙂

Mamy też inne materiały na dwupłytowe wydanie DVD, między innymi reportaż z powstawania filmu:

…………………………………………………………………….

22 marca 2017

Do wyjazdu do Rumunii jeszcze miesiąc, żeby nie marnować czasu, uczniowie dostali zadanie. Mieli nakręcić krótki, 1-minutowy film na temat siebie samych, ale bez słów i bez pokazywania siebie bezpośrednio. Zadanie było do wykonania telefonem, z prostą funkcją pauzy zamiast pełnego montażu, ale jeśli ktoś miał chęć i możliwość, mógł wykorzystać bardziej profesjonalne metody.

Kriss zrobił głęboko metaforyczny film, z dużym dystansem i przymrużeniem oka.

Powstał też inny film, nie całkiem na temat, prezentujący naszą szkołę z nietypowego punktu widzenia. Pomysłodawcą i główym realizatorem jest Stefan (ze wsparciem merytorycznym Krissa):

………………………………………………………..

27 kwietnia 2017

Po nocnym locie do stolicy Rumunii, dziś przygotowujemy konkursowe stoisko. Nie wszyscy mogli być na miejscu, ale i tak klub reprezentowany jest w większości. Zabraliśmy ze sobą plakaty, rysunki, obraz Izy i polskie krówki w trzech smakach: mlecznym, kakaowym i lukrecjowym:) Będziemy częstować odwiedzających i pokazywać im nasz film.

Poza stoiskami dla filmowców, są też inne kategorie: computer art, programming, hardware control, a także zawody robotyczne: line follower oraz robotyczne sumo. Łącznie organizatorzy informują, że w tym roku występuje około 500 uczestników z 45 krajów. A cała sala wystawowa z lotu ptaka wygląda tak:

……………………………………………………

29 kwietnia 2017

Dwa dni prezentacji zaczęliśmy od występu przed jury, dobrze mieć już największy stres za sobą. Andres i Marek zaprezentowali się od najlepszej strony 🙂

Na oficjalnym otwarciu konkursu Polskę reprezentowała Karolina.

Zu i Karo królują na naszym stoisku. Dzięki nim zawsze jest pełno gości, rozmawiamy, pokazujemy film. Chwilami jest taki tłum, że trudno się przecisnąć. Zawiązują się nowe znajomości.

Sid i Kriss też reprezentują Polskę:

Marek jeszcze raz z głównym filmowym rekwizytem:

………………………………………………………………..

30 kwietnia 2017

Dzień wolny. Rozdzieliliśmy się. Część z nas wybrała wycieczkę po Bukareszcie, zwiedzanie największego budynku w Europie, a drugiego na świecie (po amerykańskim Pentagonie), czyli pałacu postawionego przez ostatniego komunistycznego prezydenta Rumunii, Nicolae Ceaușescu. Miny na zdjęciu adekwatne do pogody…

Reszta z nas zdecydowała się na wyjazd do średniowiecznego zamku w Braszowie, siedziby legendarnego Vlada Palownika, rozsławionego przez Brama Stokera jako wampir Drakula.

Kriss i Sid chwycili za aparat i zajęli się fotografią artystyczną. Sid połknął bakcyla i chyba ma nowe hobby. Czy to oznacza, że za rok otwieramy też kółko fotograficzne?

…………………………………………………………………………………….

1 maja 2017

I mamy to! Złoty medal dla “The Power of Touch”. Na scenę wychodzą nasi reprezentanci, Andres i Marek, ale to jest zwycięstwo wszystkich. Medale są tylko dwa, ale przecież nie da się zrobić filmu w dwie osoby, to praca zespołowa. Nad “The Power of Touch” pracowało łącznie kilkanaście osób, każdemu należy się kawałek złota. Cieszy się cała siódemka w stolicy Rumunii, cieszą się ci, którzy kibicowali nam w Polsce. 

Do powrotu zostało nam kilka godzin, spędzamy ten czas na placu zabaw, urządzając sobie piknik.

…………………………………………………..

25 maja 2017
Od jakiegoś czasu wszyscy pytają się w szkole o nasz film –  odwlekaliśmy publikację nie bez kozery. Dziś połączyliśmy siły ze szkolnym kołem PCK i zorganizowaliśmy uroczystą premierę. Bilet wstępu jest jednocześnie cegiełką na Polski Czerwony Krzyż. Już od kilku dni na szkolnym korytarzu i na fanpage’u szkoły na Facebooku wisiały ogłoszenia.

Pokazujemy film na dużym (no, powiedzmy: średnim) ekranie. Po projekcji spotkanie z twórcami: opowiadamy, jak powstawał film, mówimy o wyjeździe na konkurs do Bukaresztu. Robimy quizy  z upominkami dla naszych gości z wiedzy o filmie i drugi, o PCK. Być może na widowni siedzą przyszli klubowicze, ukryte talenty, i kto wie… może będą za rok gwiazdami w naszej ekipie filmowej.

W tym roku przygoda z filmem powoli się kończy. Aby osiągnąć efekt, trzeba mieć nie tylko talent, ale też włożyć niemały wysiłek. Trzeba umieć współpracować z innymi: każdy z nas ma inną wrażliwość, temperament i inne umiejętności. Pracując, nieraz łączyliśmy ogień z wodą. Wspólnie udało nam się stworzyć coś wyjątkowego 🙂

Reklamy